Trzymasz mnie za rękę, czuję Twoją wilgotną dłoń na szyi i jestem na Ciebie wściekła, jak gdybym dostała bilet wycieczkowy.
Nikogo już nie ma, za dużo kłamałam. Nawet Twój oddech stał się rzadszy.
A przecież mieliśmy być nieśmiertelni.
Nikogo już nie ma, za dużo kłamałam. Nawet Twój oddech stał się rzadszy.
A przecież mieliśmy być nieśmiertelni.
Robale łażą mi po monitorze. Zadusiłam je, dobrze im tak.
Jackson był nieźle pierdolnięty, ale kocham jego muzykę. Jest w niej tyle kłamstwa i fałszywych emocji, ale fajnie było gdy w Black&White trzymał się za krocze, jedyny oryginalny artysta.
muzyka: MJ - Break of Dawn
muzyka: MJ - Break of Dawn
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz