14 grudnia 2008

christmas sucks


Mam anginę.
Tuż przed świętami.
Christmas sucks.
Nie czuję tej świątecznej atmosfery.
Christmas sucks.
Trudno, chyba i tak w tym roku świąt nie będzie, bo i tak nikogo w domu nie ma.
Christmas sucks.
Muszę Kubie kupić prezent (ciekawe kiedy i ciekawe co), ale na wigilii klasowej się nie pojawię, bo nie mogę patrzeć na otaczającą mnie wredotę.
Christmas sucks.
Chciałam tego Nikona D90, ale jak wczoraj zobaczyłam tę reklamę przed Brucem to mi się odechciało.
Boli mnie gardło i jest mi zimooo!
*jaka ja jestem biedna...*
postawmy sobie znicza.
PS. Laptopy bez myszki są do dupy.
PS2. Augen! Właśnie, Augen!

6 grudnia 2008

nie widać mikołaja


Już po premierze. 
Spektakl miał trwać godzinę, ale pani reżyser nieoczekiwanie zażyczyła sobie dziesięć piosenek pod rząd i nie wiedziała chyba co z nami zrobić, bo staliśmy na środku sceny jaktakie sieroty i się tak tylko kiwaliśmy z przerażonymi minami.
Mam śliczne zdjęcie w moim czepku, zrobione komórką oj i chyba je sobie wstawię na nk.
Moja mama zapomniała, że dzisiaj była premiera.
Zabrałam Aśkę na lodowisko i postanowiłam nauczyć jeździć na łyżwach. Normalnie nie wiem już, szlag mnie bierze, jak ona leży to ja też leżę. 
Przez tę pierdoloną konferencję o klimacie, czy czymś tam, ruszyć dupy w tym mieście już nie można, ot co.
Nie dostanę Nikona D90 na Gwiazdkę. A zaproponowali mi bycie głównym fotografikiem na ślubie. No i czym ja będę robić te zdjęcia? Olympusem?!
Nie czuję tej świątecznej atmosfery. Nie rusza mnie to. 
Trochę słodyczy dzisiaj miałam w bucie, zeżarłam wszystko na próbie z Łukaszem i Kornelem, ale potem przyszła Aśka i policzyła mi kalorie.
-.-.
muzyka: "Miss Independent" Ne-yo