Zaćpałam się lakierem do paznokci i teraz mam stresa. Nie wiem przed czym. Ale jestem strasznie zdenerwowana. What is wrong? Nie wiem. Pojutrze mam sprawdzian z fizyki, z której nawet mi dobrze idzie, ale jakoś ciężko mi się robi te zadania z ruchu w dwóch wymiarach. Pojutrze czeka mnie też bieganko na wuefie, a ja mam mega stresora, bo zrezygnowałam z biegania w kadrze, bo mi się nie chciało i nie mogę się teraz zbłaźnić; jednakże kondycję mam zerową. Ale ma padać. Jutro prawdopodobnie wyskoczy jakaś kartkówka z matmy, ale lajtowo, bo materiał jest prosty. Ah, kartkówka z biologii, ale pani profesor z pewnością zapomni i to przecież tylko jeden temat z genetyki. Jak dostanę buta z tej fizy to sobie poprawię przecież. Będzie mi smutno, bo chcę wyjść na koniec semestru przynajmniej na dobrą czwórę, a to dość duże wyzwanie przy mojej tendencji do obiboczenia się i bujania w chmurach. No ale trudno. W domu dobrze. Grzeczna jestem.
Aaaaa, serducho mi łomocze.
Johnny poleciał dzisiaj do Budapesztu.
K*, a jak się samolot rozbił?
:(
25 września 2011
9 września 2011
Je t'enculerai comme le diable
Moja głowa płonie, myśli topią się od nadmiaru wspomnień. Jesteś moim prywatnym cudem. Chociaż nie istniejesz. A może tak. Przecież cię dotykam. Słyszę strzały. Nie, to nie strzały, to grzmoty w sercu i krwawiące rany. Nie założę dziś wielu warstw, krótko po zachodzie sprawisz, że będę naga, rozbierzesz mnie z chorych emocji. Będziemy jeść tosty z pomidorowym nasieniem.
Jestem pięknym kłamcą, jestem mistrzem. Ślicznie gryzę. Wyłączyłam się już na dźwięki.
- I love you.
- Cool, I love food too!
- Cool, I love food too!
6 września 2011
it creeps
JESTEM GEJEM.
A Massive Attack to mój chłopak.
You know what do I mean.
A Massive Attack to mój chłopak.
You know what do I mean.
Pierwszy tegoroczny maraton z zadankami z matematyki? Hmm. Nie. Photoshopik hello i seansik ze zdjęciami testowymi. Friday, friday. Oh, tuesday.
3 września 2011
2 września 2011
school dear school
Kocham niemiecki, uwielbiam mówić w tym języku, uczyć się go, bawić się w weekendowe tripy za zachodnią granicę, ale przysięgam, zajęć w tym roku nie zniosę. Moje ostatnie i pierwsze lekcje, przepadam, do widzenia. Czy ja piszę doktorat z gramatyki, przepraszam? Nauczyciele po studiach, spełniajcie swoje ambicje w przedszkolach!
A tak weekendowo, po kilku lajtowych godzinach, czekam sobie na pierwsze tegoroczne lekcje fizyki i matematyki, co by nie było zbyt nudno w tej szkole. Hej, maturko. Można by w tym roku na coś się wreszcie zdecydować, hmm. Trzy czy cztery rozszerzonka? A tak w ogóle to dzisiaj zdarzyła mi się przemiła rozmowa z panią z sekretariatu! So shocked!
Mózg mi jeszcze wolno myśli, jestem totalnie rozkojarzona i chyba muszę pozbierać trochę śmieciowych informacji z internetu.
Mózg mi jeszcze wolno myśli, jestem totalnie rozkojarzona i chyba muszę pozbierać trochę śmieciowych informacji z internetu.
1 września 2011
damn it
Szkoła, szkoły, szkole, szkołę, szkołą, szkoło.
O matko, nie chcę o tym myśleć. Ale z drugiej strony to trochę nawet mi się chce uczyć.
O matko, nie chcę o tym myśleć. Ale z drugiej strony to trochę nawet mi się chce uczyć.
Zum Geburtstag viel Glück! Zum Geburtstag viel Glück! Zum Geburtstag lieber Tommy! Zum Geburtstag viel Glück!
Subskrybuj:
Posty (Atom)