29 kwietnia 2013
8dni
Jaki ja mam problem ze skupieniem się. Ten Internet doprowadza mnie do szału. Ale nie mogę go wyłączyć, bo posiada tyle potrzebnych mi informacji. Żeby mieć spoko wyniki z tej matury, która jest za 8 dni. Prezentacja trochę popchnięta do przodu. Ale zamiast liczyć zadanka z matematyczki, cały czas siedzę na Facebooku. I rozmyślam sobie jak to by było fajnie wypłynąć sobie na jakąś imprezkę. Oh, dalej czerwiec!
28 kwietnia 2013
27 kwietnia 2013
work work
Po zakończeniu lo, trochę smutno. Gdy się ma średnie wykształcenie to trochę jest się skacowanym. Przed maturką - pierwszy blancik.
24 kwietnia 2013
23 kwietnia 2013
22 kwietnia 2013
invisible
Co za cios. W ogóle niespodziewany. Ale jakoś mnie to tak bardzo nie boli, tylko trochę. Kiedy już wydaje ci się, że to, czego tak pragnęłaś, za chwilę będzie twoje, nagle okazuje się, że wszystko na marne. Ale nie wszystko stracone. Tylko znowu potrzebuję czasu, a jego jest już za mało. Nadzieje o sprzyjające okoliczności - prawdopodobne, niedługo nowe życie. Czasami trudno jest życzyć szczęścia komuś, kogo kochasz.
A może tak miało być? Może to był zły cel. Złe marzenie. Ale takie radosne. Szkoda.
21 kwietnia 2013
16 dni
W ogóle się nie uczę, przestałam już marzyć o prawie - niech matura zweryfikuje ten polemizujący intelektualizm. Jestem zmęczona, wykończył mnie wszechobecny debilizm, brak kultury, brak wolności. Jak ja nie lubię, gdy ktoś się mnie uczepi. I za blisko stoi.
Ostatnio żyłam wśród ludzi, żyłam dobrze, płynęłam w fali towarzystwa, płytkich rozmów, pijanych uśmiechów, już nie chcę. Dlatego znowu muszę być wyniosła i niemiła.
Nie mam prezentacji maturalnej. Oups
Ostatnio żyłam wśród ludzi, żyłam dobrze, płynęłam w fali towarzystwa, płytkich rozmów, pijanych uśmiechów, już nie chcę. Dlatego znowu muszę być wyniosła i niemiła.
Nie mam prezentacji maturalnej. Oups
17 kwietnia 2013
...
Po chuj wchodzę na blogi innych? Lepiej pouczyć się na maturę, która jest za 18 dni. Albo pomalować paznokcie.
15 kwietnia 2013
romanesque
Boję się, że babcia umrze, że słabo zdam maturę, że gdzieś się rozbiję samochodem, że nie dostanę się na studia, że zabraknie mi siły i że będę sama. Co za chory świat.
Subskrybuj:
Posty (Atom)