Brakuje mi siebie.
Brakuje mi siebie w tej całej plątaninie słów, chciałabym się wreszcie nauczyć wyrażania siebie nie poprzez słowa, a poprzez obrazy, świecące i monochromatyczne, żebym mogła patrzeć i się sobą zachwycać, że potrafię odtworzyć ekspresję słabym obiektywem.
Już po świętach. I dobrze, bo dziwnie się czułam siedząc wyprostowana w nylonowych rajstopach i w kozaczkach zamiast reeboków. Nowe słuchawki od nowej empeczwórki na uszach, super lans, dotykowa, dla kochanej córeczki od tatusia, dlaczego córciu się nie cieszysz, przecież lubisz szpanować kasą rodziców. Bluza nike za trzysta pięćdziesiąt złotych od tatusia, no i te śmieszne wisiorki z yes do bransoletki my charms, które mi się tak podobają. No już sama nie rozumiem czemu nie wzbudza to we mnie euforii, ale ludzie, proszę, rozbierzmy już tę choinkę i pozbądźmy się pozłacanych gwiazdorków z półki nad kominkiem. Plastik wzbudza we mnie wstręt. Jak i poliester i welur.
Szykuje się gruba biba u mnie na sylwestra, moi kochani rodzice się zgadzają, frajerzy, bo ufają córeczce, że barek będzie w tej samej zawartości i że będzie się grzecznie bawić ze swoimi psiapsiółkami, ale prawda jest taka, że to jednak dobrze, dziewczynki w wieku dziesięciu lat są uświadamiane o hiv i różnych sposobach antykoncepcji.
Brakuje mi siebie w tej całej plątaninie słów, chciałabym się wreszcie nauczyć wyrażania siebie nie poprzez słowa, a poprzez obrazy, świecące i monochromatyczne, żebym mogła patrzeć i się sobą zachwycać, że potrafię odtworzyć ekspresję słabym obiektywem.
Już po świętach. I dobrze, bo dziwnie się czułam siedząc wyprostowana w nylonowych rajstopach i w kozaczkach zamiast reeboków. Nowe słuchawki od nowej empeczwórki na uszach, super lans, dotykowa, dla kochanej córeczki od tatusia, dlaczego córciu się nie cieszysz, przecież lubisz szpanować kasą rodziców. Bluza nike za trzysta pięćdziesiąt złotych od tatusia, no i te śmieszne wisiorki z yes do bransoletki my charms, które mi się tak podobają. No już sama nie rozumiem czemu nie wzbudza to we mnie euforii, ale ludzie, proszę, rozbierzmy już tę choinkę i pozbądźmy się pozłacanych gwiazdorków z półki nad kominkiem. Plastik wzbudza we mnie wstręt. Jak i poliester i welur.
Szykuje się gruba biba u mnie na sylwestra, moi kochani rodzice się zgadzają, frajerzy, bo ufają córeczce, że barek będzie w tej samej zawartości i że będzie się grzecznie bawić ze swoimi psiapsiółkami, ale prawda jest taka, że to jednak dobrze, dziewczynki w wieku dziesięciu lat są uświadamiane o hiv i różnych sposobach antykoncepcji.
W czasie świąt było mi bardzo smutno, bo nie spotkałam się z Johnnym i Matu, ale jutro sobie odbijemy w pizzerii, bo już obejrzałybyśmy wszystkie dobre filmy w kinie na ten rok, czytaj: bilet ulgowy w cinemacity kinepolis <tudzież plaza> poznań, co dwa tygodnie, bilet ulgowy - szesnaście polskich narodowych, nie jestem zbyt dobra z matmy, ale teraz wiem dlaczego zawsze jest u mnie tak ciężko z kasą.
Stan aktualny, chociaż już nie ma filmów, w portfelu pięćdziesiąt złotych i dwadzieścia euro, to się równa absolutny brak hajsu.
Ale nie przejmuję się kasą, najważniejsze to to, co ma się w środku, nie? Patrzę na swój brzuch i widzę tylko oparcie od krzesła, no trudno, gdzie podziało się moje wnętrze, gdzie podział się mój brzuch, moje jelita, mojej dwie nerki i moja całkiem dobrze działająca wątroba.
?
Stan aktualny, chociaż już nie ma filmów, w portfelu pięćdziesiąt złotych i dwadzieścia euro, to się równa absolutny brak hajsu.
Ale nie przejmuję się kasą, najważniejsze to to, co ma się w środku, nie? Patrzę na swój brzuch i widzę tylko oparcie od krzesła, no trudno, gdzie podziało się moje wnętrze, gdzie podział się mój brzuch, moje jelita, mojej dwie nerki i moja całkiem dobrze działająca wątroba.
?