28 grudnia 2012
28
Nie mam siły. I jestem sama.
Dlaczego zawsze wariuję na punkcie kilku chłopaków równocześnie? Tak minimum trzech.
Święta były nawet spoko.
17 grudnia 2012
eter
Chyba szaleję i nie wiem czy to z powodu wszechobecnego stresu i powoli narastającej presji egzaminowej czy mojej właśnie uaktywnionej chorej fascynacji. Nie, nie mogę myśleć. Nie mogę się zakochać. Nie w kimś takim jak on.
Wszędzie czuję papierosy. To dzisiaj specjalny zapach.
12 grudnia 2012
archē
Nie pamiętam kiedy ostatnio udało mi się czegoś nie zrozumieć. Utknąć w błogim stanie nieświadomości i rozkoszować się słodką dygresją. To byłoby aż nazbyt proste i przewidywalne. Niepotrzebne żadne bezsensowne działania i tonięcie w bezkresie. Homo sapiens to gatunek zagrożony wyginięciem. Świadomość jest po to, aby parzyć. Tyle niedomówień, rozum został wymieniony na czyste sumienie, kwilę jak małpa. Czasami słowa stają się ciężkie i opadają na dno, są zbyt niestrawne, nierozkładalne, nieokrzesane i gniją. To nie ich wina, że pokrywają się zwierzęcą pleśnią.
Pozory, pozory, pozory, pozory. Wypowiadam to słowo tak długo, aż cała próżnia wypełni się nonsensem.
7 grudnia 2012
so true so false
1: Do you sleep with your closet doors open or closed? closed
2: Do you take the shampoos and conditioner bottles from hotel? yes
3: Do you sleep with your sheets tucked in or out? out
4: Have you ever stolen a street sign before? no
5: Do you like to use post-it notes? i like but hardly ever use
6: Do you cut out coupons but then never use them? no
7: Would you rather be attacked by a big bear or a swarm of a bees? big bear
8: Do you have freckles? yes
9: Do you always smile for pictures? no
10: What is your biggest pet peeve? ignorance and prejudice, the biggest synonyms of myself
11: Do you ever count your steps when you walk? i did it when i was little
12: Have you ever peed in the woods? yes
13: What about pooped in the woods? no
14: Do you ever dance even if theres no music playing? yes
15: Do you chew your pens and pencils? pencils only, at my physics test when i know nothing and my own lack of knowledge really annoys me
16: How many people have you slept with this week? i won't tell, i sleep only with special boys
17: What size is your bed? big enough for me and my sweetheart (or two ones)
18: What is your Song of the week? make me wanna die + live with me, me being sad always listens to old fave songs
19: Is it okay for guys to wear pink? yes but not this barbie one
20: Do you still watch cartoons? no
21: Whats your least favorite movie? i don't remember films not worth watching again
22: Where would you bury hidden treasure if you had some? won't tell, have one buried in wonderland
23: If you're a girl, bra size? If you're a guy, pants size? come and check
24: What do you dip a chicken nugget in? in ketchup which is my fave salsa that could ever be invented
25: What is your favorite food? chocolate
26: What movies could you watch over and over and still love? martin's scorsese
27: Last person you kissed/kissed you? my boy
28: Were you ever a boy/girl scout? no
29: Would you ever strip or pose nude in a magazine? if i were a high fashion model
30: When was the last time you wrote a letter to someone on paper? a few years ago
31: Can you change the oil on a car? yes! and i should have passed my driving exam
32: Ever gotten a speeding ticket? no but to be honest, finding one in my mail box one day won't surprise me
33: Ever ran out of gas? yes
34: Favorite kind of sandwich? i'm hungry right now, would eat any
35: Best thing to eat for breakfast? toast with jam
36: What is your usual bedtime? eleven p.m / midnight
37: Are you lazy? yes
38: When you were a kid, what did you dress up as for Halloween? sheiks form saudi arabia
39: What is your Chinese astrological sign? dog
40: Are you horny? yes
41: Do you have any magazine subscriptions? yes
42: Which are better legos or lincoln logs? legos
43: Are you stubborn? yes
44: Who is better...Leno or Letterman? letterman
45: Ever watch soap operas? yes
46: Are you afraid of heights? a bit
47: Do you sing in the car? yes
48: Do you sing in the shower? no
49: Do you dance in the car? no?
50: Ever used a gun? yes
51: Last time you got a portrait taken by a photographer? i'm the photographer
52: Do you think musicals are cheesy? ummm yes
53: Is Christmas stressful? no, it's wonderful
54: Ever eat a pierogi? yes
55: Favorite type of fruit pie? apple
56: Occupations you wanted to be when you were a kid? police officer
57: Do you believe in ghosts? no or yes?
58: Ever have a Deja-vu feeling? yes
59: Take a vitamin daily? no
60: Wear slippers? no
61: Wear a bath robe? no
62: What do you wear to bed? my boy's tshirt
63: First concert? philharmonic
64: Wal-Mart, Target or Kmart? dunno
65: Nike or Adidas? adi!
66: Cheetos Or Fritos? cheetos
67: Peanuts or Sunflower seeds? peanuts
68: Ever hear of the group Tres Bien? yes
69: Ever take dance lessons? no
70: Is there a profession you picture your future spouse doing? yes
71: Can you curl your tongue? yes
72: Ever won a spelling bee? yes!
73: Have you ever cried because you were so happy? no
74: Own any record albums? yes
75: Own a record player? yes
76: Regularly burn incense? no
77: Ever been in love? no
78: Who would you like to see in concert? massive attack
79: What was the last concert you saw? chopin's tracks concert in opera
80: Hot tea or cold tea? hot
81: Tea or coffee? tea
82: Sugar or snickerdoodles? sugar
83: Can you swim well? no, i wish i were faster
84: Can you hold your breath without holding your nose? yes
85: Are you patient? no
86: DJ or band, at a wedding? band
87: Ever won a contest? yes
88: Ever have plastic surgery? no
89: Which are better black or green olives? black
90: Can you knit or crochet? no
91: Best room for a fireplace? living room
92: Do you want to get married? one day
93: If married, how long have you been married? -
94: Who was your HS crush? a guy with blond hair i still can't keep my eyes off
95: Do you cry and throw a fit until you get your own way? yes
96: Do you have kids? no
97: Do you want kids? maybe
98: Whats your favorite color? blue and red and black
99: Do you miss anyone right now? yes
I against I
Absurdalnie, niedorzecznie, ale jednak to, jak traktujesz innych, prędzej czy później wraca do ciebie. Uwierz mi, mam rację. To musiało się wreszcie stać. Po co dalej udawać, że nic cię to nie obchodzi. Bo cię obchodzi i boli, i jeśli się nad tym bardziej zastanowisz, dojdziesz do wniosku, że jesteś bestią, wcale ci nie jest przykro, tylko jesteś taka wściekła, taka zła, że ktoś miał czelność potraktować tak ciebie. Że to przecież twój sposób. Że jak ktoś śmiał tknąć twoją dumę. Bo jednak wcale nie jesteś taka wielka i niewzruszona, jesteś mała i wrażliwa, a ta cała powłoka jest tylko po to, aby nikt cię nie skrzywdził. Jak teraz. Chce ci się płakać? Dobra, wiem, że wcale nie. Jesteś zbyt podła na łzy. Nawet, gdy uderza w ciebie ktoś podlejszy niż ty. Aha, racja. Nie ma takich ludzi. To ty jesteś w tym najlepsza. Ale wiesz, trochę mi ciebie żal. Nie zasłużyłaś na to. To nie twoja wina, że boisz się ludzi. Zaufałaś mu wtedy, prawda? Ale czekaj, czekaj. Przeprosił cię? I naprawdę słyszałaś skruchę w jego głosie? I co mu powiedziałaś? Poszłaś sobie? No to nie wiem. To jednak nie zrobił ci tego, co ty tak często serwujesz innym. Tego cynicznego uśmiechu i lekceważącego spojrzenia. Okej, wiem, że tym razem miało być inaczej. Ale przyznaj, ty nigdy nie przepraszasz. Nie potrafisz.
1 grudnia 2012
angel
Rozwój intelektualny to dość wynaturzona forma. Podobno składa się na maturzystę. Od kiedy chodzę do liceum mam wrażenie, że uczę się schematów rozwiązywania zadań i walę różne filozoficzne ściemy. Nie ma w tym żadnego tworzenia, nie mówiąc już o sztuce. A ja tęsknię za sztuką niemiłosiernie. Za teatrem, za literaturą. Odpadły mnie masowce, jestem teraz hipsterem, nie ma we mnie nic autentycznego. Nie fascynuje mnie już nawet światło. Tak naprawdę to mnie nic już nie interesuje, oprócz mody i romansów. Swoich własnych, oczywiście. Które istnieją/nie istnieją. Nic oprócz durnej i chwilowej przyjemności, ubrań, na które raczej mnie nie będzie stać i słodkiego odmóżdżania się podczas weekendów. Tak właściwie to nie interesuje mnie nawet moja matura, do której tylko pięć miesięcy, a ja zdaję trzy rozszerzania i myślę o prestiżowych studiach. Nie, naprawdę, już mnie nic to nie obchodzi, chociaż po brutalnym zdeptaniu mojej dumy na egzaminie na prawo jazdy, podobno mam już trochę pokory. Marzenia. Odbiłam chłopaka koleżance, ale sama nie wiem czego od niego chcę. Nie wiem czego od siebie. Nic nie wiem. Oprócz tego, że wszyscy inni chcieliby być mną.
30 listopada 2012
Welcome to Blogger
Cześć, Blogspocie. Blog musiał się wyprowadzić z Onetu, gdzie urzędował przez ponad cztery lata. Razem z blożkiem zostaliśmy zesłani na jakiś wordpressowski blog.pl, który był brzydki i w ogóle niedopracowany, więc uciekliśmy, i na razie będziemy publikować tutaj. Tylko jeszcze się nauczymy posługiwać htmlem :). Jak na razie mi się podoba, ale przekładanie dwustu ośmiu postów zajęło mi dwa dni. Śmiesznie było znowu przeczytać swoje zapiski z gimnazjum z ponad trzyletnim dystansem. I kiedyś istniała grafikownia! Tylko trochę mi smutno opuścić poczciwy Onecik, gdzie ktoś kiedyś przejął mi pocztę, notki same się usuwały, a blog lubił sobie czasami zniknąć. Ale tam zaczęłam blogowanie, gdy miałam... dziesięć lat?
Mam tyle do napisania, ale na blogu musi być jakiś porządek.
27 listopada 2012
27 listopada
Mówimy porażka i bye bye.
Blog będzie żył, ale musi przeprowadzić się do innego kraju, a to będzie trudne, gdyż autorka ma maturkę. Hmmm.
29 października 2012
20 października 2012
abc
9 października 2012
6 października 2012
poranek
27 września 2012
what doesn't kill you, fucks you up mentally
znowu przytyłam i ostatnio lubię się najebać w weekend, żeby potem ostro zapierdalać do poniedziałku do piątku. no i znowu jestem bez hajsu.
10 września 2012
dell'arte
8 września 2012
dzisiaj bez tytułu
Ja nie dożyję do tej matury. Zejdę na zawał, ewentualnie na niedożywienie.
3 września 2012
konfabulacja
Całe życie kręci się wokół internetu. W domu nie ma co robić. Jak nie mam dostępu do sieci przez cały dzień to mnie nosi.
Mama wczoraj wzięła mnie na pogadankę, czytaj: mama mnie zdiagnozowała. Inteligentna bestia, tak samo jak ja. Uśmiechałam się cynicznie. No bo co mogłam powiedzieć? Przecież wiem jak się zachowuję. Że uważam się za najlepszą na świecie i że uwielbiam upokarzać innych. Powinna mi była dać na imię Dekadentyzm. Co ja na to poradzę, mamo? Przynajmniej mam bardzo bogatą kulturę osobistą. Potem omal się nie rozpłakałam. Teraz mama stara się mnie naprawić, żebym była bardziej miła i otwarta. Dobrze, byłam dzisiaj miła. Poszłam do apteki i wzięłam ulotkę o odchudzaniu. Naprawdę nie zrobiłam tego złośliwie. Mama wprowadza do domu dietę NŻT (przyp. red. nie żryj tyle) i niby trochę ruchu. Ja to się cieszę, że w tym roku mam wuefy na ostatnich lekcjach. Kupiła wagę. Nie wie, że już mam obsesję na punkcie moich kości. Schudnę może z 4 kilo i zastanowimy się co dalej. Mama cały czas opowiada mi jak to podczas studiów miała staż na oddziale psychiatrycznym, anoreksja blah blah blah. Śmieszne.
Dzisiaj niby 1 września, chociaż już trzeci. W szkole dziwnie, niby znajomi, a obcy. Nie wiadomo jak się zachować. Poszłam na mszę, aby pomodlić się za moją maturę, nie wiem dlaczego. Przyszłam w mojej najlepszej sukience, jak zwykle się spóźniłam. Uwielbiam tę chwilę, gdy wszyscy patrzą na mnie z podziwem. Teraz tylko przeglądam strony sieciówek i kolekcjonuję jesienną garderobę. Matematyka, psyt. Po apelu krótkie pogadanki o niczym ze szkolnymi psiapsiółami. Nie mamy o czym rozmawiać. Moim zdaniem, to aż nazbyt duża przepaść między poziomami intelektualnymi, ale przecież mam być miła. Bądź miła i nie myśl. Tata ciągle piłował mi głowę o wniosek na dowód, więc poszłam. Dziwne to miejsce, ten cały urząd. Wszyscy pozamykani w swoich malutkich biurach, jak w klatkach. Lubią tam siedzieć, nie wpuszczają tam nikogo, jeśli nie muszą. Ja zniszczyłam ich niedostępność. Co z idiota powiedział, że człowiek to istota wolna...? Niektórzy sami się zamykają. Tak jak ja.
Potem szybki szoping szkolny, w tym roku potrzebne mi tylko trzy nowe zeszyty. Koleżanki z równoległych klas kupują kolorowe długopisy z mamami. Na dworze kurewsko gorąco. Spotkałam chłopaka, który kiedyś poprosił mnie o chodzenie, ale udałam, że nie słyszę. Szedł ze swoją nową dziewczyną. Nijaka. Dziwne uczucie. Ciekawe o czym byśmy teraz razem rozmawiali.
Aha, jeszcze robię sobie prawo jazdy. Mój instruktor to super gość, ma dwadzieścia sześć lat i nawet mnie za dużo nie opierdala. Uważa, że za szybko ogarniam i za szybko jeżdżę. Lubi świadomie sobie poprzekręcać moje nazwisko, żeby mnie wkurzyć. W sobotę była moja pierwsza wyprawa na przejażdżkę po Wielkim Mieście. Na początku prowadziła jakaś dziewczyna, która miała dzisiaj egzamin (ciekawe jak jej poszło, okej, wcale mnie to nie obchodzi), nie chciało mi się z nikim gadać i instruktor nazwał mnie Szarą Myszką. Chciałam mu odszczeknąć, ale przecież jestem dobrze wychowana. Prawda była taka, że spałam na tym tylnym siedzeniu. Po piątku byłam skacowana okropnie, chociaż się pilnowałam. I że niby małomówna. Kiedy mój instruktor zabaluje w piątek, w poniedziałek co dwie minuty słyszę "ja pierdolę...". Dobraliśmy się, nie ma co.
Wczoraj jeszcze się jarałam cały dzień, że opublikowali moje zdjęcia z pewnym modowym magazynie. A potem policzyłam sobie ile on kosztuje + przesyłka i wyszło mi powyżej naszych dwustu narodowych. A ta nawet nie Vogue.
Ej, dobra... Teraz myślę nad tytułem tej notki. Jak się pisze całą prawdę, to pisanie postu to zajebiście szybka sprawa.
bez tytułu
31 sierpnia 2012
under the water
20 sierpnia 2012
fuck until she screams
3 sierpnia 2012
12 lipca 2012
work hard
- 1: Could you go the rest of your life without smoking a cigarette? Yep, I don’t smoke so that would be easy
- 2: Are you single/taken/heartbroken/confused? Single&confused
- 3: What if I told you that you were pretty? I’d thank you, however, this is obvious
- 4: Ever been told “it’s not you, it’s me”? no
- 5: Are you interested in anyone right now? Not really
- 6: What are you looking forward to in the next week? Some pretty stuff
- 7: Do you want to be single? no
- 8: Did you go out or stay in last night? stay
- 9: How late did you stay up last night? Till 3 am
- 10: Can you recall the last time you realized you liked someone a lot? yes
- 11: Last three things you had to drink? Water, tea, beer
- 12: Have you pretended to like someone? yes
- 13: Have you ever told somebody you loved them and not actually meant it? yes
- 14: Honestly, has anyone seen you in your underwear in the past 3 months? yes
- 15: Is it hard for you to get over someone? yes
- 16: Think back five months ago, were you single? Yes
- 17: What were you doing at 12:30 this afternoon? chillin
- 18: Hold hands with anyone this week? yes
- 19: Could you go for the rest of your life without drinking alcohol? Huh yes I think
- 20: What would you name your future daughter? julianne
- 21: Do you miss anyone? yes
- 22: Have you kissed three or more people in one night? no
- 23: Did your last kiss take place in/on a bed? no
- 24: Are you good at hiding your feelings? Very very good
- 25: Have you ever cried from being so mad? yes
- 26: Who did you last see in person? My bro
- 27: Are you listening to music right now? no
- 28: What is something you currently want right now? finish this fucking work my dad gave to me
- 29: What is the last thing you said out lot? i'm done of this shit
- 30: How is your heart lately? frozen
- 31: Do you wear the hood on your hoodie? no
- 32: Are you wearing socks? no
- 33: What do people call you? this cocky girl
- 34: Will you talk to the person you like tonight? no
- 35: Are there any stressful situations in your life? school
- 36: Who did you last share a bed with? my friend
- 37: Did you do something bad today? i'm cheating
- 38: When was the last time a member of the opposite sex hugged you? yesterday
- 39: Do you get stressed out easily? yes, i do
- 40: Will you sing today? i won't
- 41: Have you ever wanted to tell someone something but didn’t? that happend
- 42: Who do you go to when you need to talk to someone? olsi
- 43: Have you ever been taken to the emergency room in an ambulance? no
- 44: What are you listening to right now? IamX - Lulled by numbers
- 45: What is wrong with you right now? I should be skinnier
- 46: What is on your wrists right now? watch and bracelets
- 47: Where did you get the shirt/sweatshirt you’re wear? - last year in river island
- 48: What do you like better: hot chocolate or hot apple cider? apple cider
- 49: Do you make wishes at 11:11? no
- 50: Are you a good artist? trying to
- 51: Love really is a beautiful thing huh? yeeesss
- 52: Do you miss the way things were six months ago? no
- 53: Ever been on a golf cart? no
- 54: Do you have trust issues? yes
- 55: Ever stayed up all night on the phone, with who? a friend
- 56: Do you own something from Hot Topic? no
- 57: Do you use chap stick? yes
- 58: Have you ever slapped someone in the face? yes
- 59: Do you have a little sister? no
- 60: Have you ever been to New York? not yet
- 61: Think of the last person who said I love you, do you think they meant it? yes
- 62: Have you hugged someone within the last week? yes
- 63: What were you doing at midnight last night? partying
- 64: Have you ever regretted kissing someone? yes
- 65: Is there one person in your life that can always make you smile? yes
- 66: Were your last three kisses from the same person? no
- 67: Have you kissed anyone in the last five days? yes
- 68: Would you rather sleep with someone else or alone? with someone if we mean THIS sleep
- 69: Will next Friday be a good one? yes
11 lipca 2012
xoxo
1 lipca 2012
1 lipca
Mogłabym się zakochać i jednocześnie dotknąć dna moralnego. Nie wiem, czy warto. Ale chyba tak. Przecież jest lato.
16 czerwca 2012
zla sobota
Zaraz wakacje. Moje ostatnie, zupełnie beztroskie. Zaczynamy od lazurowego wybrzeża i lenistwa na polach marsowych i pod wieżą Eiffela.
A ja właśnie policzyłam sobie średnią i... do paska brakuje mi tylko jedna ocena -.-.-.-.-.-.-
ide po czekolade.
12 czerwca 2012
euro
3 czerwca 2012
uciekanie przed spojrzeniami
Nie mam nic do stracenia.
26 maja 2012
blizny
21 maja 2012
pierwiastek uczuciowy
Jedyny stan, który mam opanowany do obrzydliwości, to sentymentalizm. Oznacza to, że wszystko analizuję i mam problem z podejmowaniem decyzji. Ej, jestem świetna w spekulacjach na temat swojej własnej osobowości. Wszystko, co mnie interesuje, to ja. Może byłabym dobrym terapeutą. Własnym, oczywiście.
5 maja 2012
wszystko
Mam wrażenie, że przyszedł taki czas, w którym należy zamknąć pewien etap swojego życia i zacząć wszystko od nowa. To tak banalnie brzmi i mam nadzieję, że będzie takie banalne. Sama się zepsułam. Stałam się po prostu głupia. Już nie chodzi o zaniedbany rozwój intelektualny, ale o całą mnie, wiecznie niezorganizowaną, niedostępną, nieśmiałą, arogancką, zamkniętą i leniwą. Trudno mi się to pisze. Chyba trudno mi będzie zmyć ten majestatyczny wizerunek, który wyprodukowałam przez dotychczasową naukę w liceum, które zamiast pchać mnie do przodu, cofa i męczy. Za rok matura, za rok zmieni się całe moje życie. Boję się tego, bo wiem, że nie mogę już bazować na swojej inteligencji i pewności siebie; nie mogą zjeść mnie ambicje, nie mogę się potknąć i pokazać, że jestem nikim. Przestałam już wierzyć, że będę trwać wiecznie, na wszystko mam czas. Dobrowolnie popełniłam już tyle błędów, że czasami topię się w odmętach własnego sumienia. Jestem młoda, może tego czasu mam naprawdę dużo, ale nie chcę go tracić na coś, co normalne i przeciętne, chcę sięgać tylko po to, co najlepsze.
Przez te dwa lata, większość czasu spędziłam na kontrolowaniu siebie i wytykaniu sobie pomyłek, a potem na ignoranckim noszeniu głowy wysoko. Na zbieraniu inspiracji i odtwarzaniu, a nie tworzeniu. I wciąż to samo. Za wszelką cenę próbowałam się wybielić, będąc najmądrzejszą, kpiąc z innych, wykorzystując wszystkie znane mi i prymitywne sztuczki, poniżej mojej przeciętnej, z łatwością przynoszące efekty. Na swój pokręcony sposób starałam się być idealna, na sposób, który uszczęśliwiał mnie tylko na chwilę.
To wszystko trochę porąbane, co nie? Czas sobie samej strzelić w twarz, obudzić się wreszcie. Boli mnie to wszystko, ten stracony czas, to bezsensowne serce, skupianie się na sobie. Jestem skomplikowana, już to kiedyś słyszałam. Robię tak wiele sprzecznych rzeczy. Nie mam żadnej pasji, poza samą sobą i bezsensem. Uważam się za piękną i jednocześnie siebie nienawidzę, swojej osobowości i ciała. Mojej płytkiej osobowości. A może jeszcze nie jest ze mną tak źle, skoro nie brak mi dystansu, aby siebie skrytykować. Ta świadomości jest tak jasna i parzy. Podejmuję nierozsądne, idiotyczne decyzje, a potem boję się wycofać z dokonanych wyborów, aby nie splamić sobie honoru i nie okazać się słabą. Wszystko co robię, muszę robić z klasą. Nie lubię ludzi. Nie potrafię tłumić w sobie złości latami, ale pamiętać o cudzych błędach, owszem. Pochopnie zmieniam obiekty uczuć, odchodzę, zapominam i bawię się od nowa. Tak bardzo skupiam się na samej sobie. Godzinami zastanawiam się, ile dla kogoś znaczę, czy ten ktoś o mnie myśli, czy mnie kocha, czy zauważyłby mój brak, gdybym nagle zniknęła. Czy tęskni. Ta powłoka, która nie pozwala mi pokazać rozczarowania i każe mi zawsze być ponad wszystko, nawet miłością, jest ze mną tak długo, że nie chcę, aby kiedykolwiek znikała. Jest dobra. Chroni mnie i moje miękkie serce, tak podatne na wszystkie krzywdy, chociaż tak naprawdę jeszcze ich nie zaznałam. Nigdy tak naprawdę nie byłam zakochana. To uświadomił mi on, gdy całował mnie otumanioną alkoholem i szepnął: "Jesteś taka śliczna, ale wiem, że nigdy nie będziesz moja". Tak, miał rację, ja lubię być niczyja, moja własna. Jest inteligentniejszy ode mnie, chociaż nie ma już żadnego znaczenia.
23 kwietnia 2012
przed maturką
19 kwietnia 2012
brak tytułu
kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię w przegięciu,
gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie
i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem
i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.
Lubię to, i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.
7 kwietnia 2012
lovesick
Nie umiem się teraz uczyć, chociaż muszę. Jutro poznam dużo nowych ludzi, boję się, nie lubię obcych. Będę obchodzić Wielkanoc, chociaż sama nie wiem czy wierzę w Boga. Byłam u spowiedzi i zapomniałam powiedzieć księdzu, że się nachlałam w weekend na imprezie. Muszę się uśmiechać i być dla wszystkich serdeczna. Mam zniszczone włosy i paznokcie. Moje całe życie jest zniszczone, ciągle sprawiam mamie przykrość. Mama jak nikt inny potrafi wzbudzić we mnie poczucie winy. A ja nie umiem mówić o swoich uczuciach. Chcę być tylko dobrym człowiekiem. Być zawsze najlepsza. Być inteligentna i piękna, dużo pisać i fotografować. Teraz robię dużo zdjęć, staram się wszystko wycisnąć z mojej pięcioletniej puszki. Chcę, żeby znowu porwała mnie wyobraźnia, ale już chyba za mało we mnie tej autentyczności i naturalności. Zjadły mnie schematy. Psuję się.
Jestem uzależniona od internetu. Jestem chora.
31 marca 2012
31 marca
Trochę mi przykro, ale jestem próżną dziewczynką i mam nowe spodnie.
26 marca 2012
6425
Bądź piękna, śliczna, chuda, modna, wyciągnięta z wybiegu, bądź mądra, błyskotliwa, inteligentna, wygadana, ponad wszystko, śmiej się, nie płacz, ucz się, marz, fotografuj, pisz, fantazjuj, zakochaj się, pij wódkę, czytaj, biegaj, nie jedz, nie przejmuj się nikim, nie ufaj, bądź tylko dla siebie.
PAMIĘTAJ, DZIEWCZYNO.
Bądź najlepsza.
20 marca 2012
próżnia
16 marca 2012
12 marca 2012
kiedy czytam, zawsze utożsamiam się z głównym bohaterem
Uderzająca była gra jej fizjognomii. Kiedy mówiła, mówiły jej usta, brwi, nozdrza, ręce, cała postawa, a nade wszystko oczy, którymi zdawało się, że chce przelać swoją duszę w słuchacza. Kiedy słuchała, zdawało się, że chce wypić duszę z opowiadającego. Jej oczy umiały tulić, pieścić, płakać bez łez, palić i mrozić. Niekiedy można było myśleć, że rozmarzona otoczy kogoś rękoma i oprze mu głowę na ramieniu; lecz gdy szczęśliwy topniał z rozkoszy, nagle wykonywała jakiś ruch, który mówił, że schwycić jej niepodobna, gdyż albo wymknie się, albo odepchnie, albo po prostu każe lokajowi wyprowadzić wielbiciela za drzwi...
Ciekawym zjawiskiem była dusza panny Izabeli.
Gdyby ją kto szczerze zapytał: czym jest świat, a czym ona sama ? niezawodnie odpowiedziałaby, że świat jest zaczarowanym ogrodem, napełnionym czarodziejskimi zamkami, a ona - boginią czy nimfą uwięzioną w formy cielesne.
Mając lat osiemnaście, panna Izabela tyranizowała mężczyzn chłodem. Kiedy Wiktor Emanuel raz pocałował ją w rękę, uprosiła ojca, że tego samego dnia wyjechali z Rzymu. W Paryżu oświadczył się jej pewien bogaty hrabia francuski, odpowiedziała mu, że jest Polką i za cudzoziemca nie wyjdzie. Podolskiego magnata odepchnęła zdaniem, że odda swoją rękę tylko temu, kogo pokocha, a na co się jeszcze nie zanosi, a oświadczyny jakiegoś amerykańskiego milionera zbyła wybuchem śmiechu.
Takie postępowanie na kilka lat wytworzyło dokoła panny pustkę. Podziwiano ją i wielbiono, ale z daleka; nikt bowiem nie chciał narażać się na szyderczą odmowę.
Raz zobaczyła w pewnej galerii rzeźb posąg Apollina, który na niej zrobił tak silne wrażenie, że kupiła piękną jego kopię i ustawiła w swoim gabinecie. Przypatrywała mu się całymi godzinami, myślała o nim i... kto wie, ile pocałunków ogrzało ręce i nogi marmurowego bóstwa ?... I stał się cud: pieszczony przez kochającą kobietę głaz ożył. A kiedy pewnej nocy zapłakana usnęła, nieśmiertelny zstąpił ze swego piedestału i przyszedł do niej w laurowym wieńcu na głowie, jaśniejący mistycznym blaskiem.
Siadł na krawędzi jej łóżka, długo patrzył na nią oczyma, z których przeglądała wieczność, a potem objął ją w potężnym uścisku i pocałunkami białych ust ocierał łzy i chłodził jej gorączkę.
Odtąd nawiedzał ją coraz częściej i omdlewającej w jego objęciach szeptał on, bóg światła, tajemnice nieba i ziemi, jakich dotychczas nie wypowiedziano w śmiertelnym języku. A przez miłość dla niej sprawił jeszcze większy cud, gdyż w swym boskim obliczu kolejno ukazywał jej wypiększone rysy tych ludzi, którzy kiedykolwiek zrobili na niej wrażenie.
8 marca 2012
8 marca
25 lutego 2012
scarless
Z obawą myślę o maturze, ale nie mogę się jej doczekać.