W ogóle nie kłamie ostatnio. Prawie wcale. Wcale.Dzisiaj był hiszpański, a ja zapomniałam kupić pepsi, no trudno, o wszystkim teraz zapominam, przydałby się jakiś żeń-szeń, cokolwiek to jest. Idę sobie do kościółka, żeby ksiądz jednak raczył mnie bierzmować ze skserowanej karteczki, którą podmieniłam Aśce, ale jednak ją zgubiła, więc i tak wszystko jedno.Po raz drugi w tym tygodniu idziemy z Martu i Dżonnym do cinemacity kinepolis, tudzież plaza na jakiś głupkowaty film o 22, ale kurde, po naszej dzielnicy grasuje pedofil, dzisiaj jak szłam do szkoły to jakaś dziewczynka ze skośnymi oczkami mnie nastraszyła.
25 września 2009
nie mów go nie z boku, o
W ogóle nie kłamie ostatnio. Prawie wcale. Wcale.Dzisiaj był hiszpański, a ja zapomniałam kupić pepsi, no trudno, o wszystkim teraz zapominam, przydałby się jakiś żeń-szeń, cokolwiek to jest. Idę sobie do kościółka, żeby ksiądz jednak raczył mnie bierzmować ze skserowanej karteczki, którą podmieniłam Aśce, ale jednak ją zgubiła, więc i tak wszystko jedno.Po raz drugi w tym tygodniu idziemy z Martu i Dżonnym do cinemacity kinepolis, tudzież plaza na jakiś głupkowaty film o 22, ale kurde, po naszej dzielnicy grasuje pedofil, dzisiaj jak szłam do szkoły to jakaś dziewczynka ze skośnymi oczkami mnie nastraszyła.
21 września 2009
xoxo
Dzisiaj się prawie spóźniłam na religię, bo wszedł we mnie lajt i Majkel Dżekson, ale przyszedł Dżonny i zrobił mi bułeczkę z serkiem Almette (dzięki, Asia).
W ogóle to jest dziwnie, Melon udaje, że jest mądry, głupiec.
W ogóle to jest dziwnie, Melon udaje, że jest mądry, głupiec.
Mam nową kurteczkę, w kolorze kurczakowym, lajlajlaj, jestem megafajna i tatosponsor też ;>
16 września 2009
thanks god we're students
Dzisiaj jest środa, a środa to jest dzień gwizdania, więc Aśka sobie gwizdała idąc do domu ze szkoły, po podwójnej lekcji języka polskiego, (po drodze wstąpiłyśmy do Marty na herbatkę, rozchorowała się, biedaczka) i zagroziłam jej, że dostanie w mordę, a ona jeszcze większy zaciesz, ten mój Bodzio Smrodzio, ma koszulkę w świński kolor, Pigi ;).
Mamy takie wiksy w szkole, tworzymy jakieś PUAELLE na historii, ale ostatnio odgarniałam wąsa Majkelowi, nie pamiętam co się działo. Na geografii otworzyłam sobie studio tatuażu, lubię geografię i narysowałam mojemu klientowi, coś co wyglądało bynajmniej jak Szwajcaria, kurde, ale jestem głodna, idziemy na kebeba pod Billę? (napis pod spodem).
Mamy takie wiksy w szkole, tworzymy jakieś PUAELLE na historii, ale ostatnio odgarniałam wąsa Majkelowi, nie pamiętam co się działo. Na geografii otworzyłam sobie studio tatuażu, lubię geografię i narysowałam mojemu klientowi, coś co wyglądało bynajmniej jak Szwajcaria, kurde, ale jestem głodna, idziemy na kebeba pod Billę? (napis pod spodem).
Mamy kryzys, skończyły się fundusze na ciuchy, Cosmopolitana i Kubusie ze sklepiku (Aj low ju, Szefowa!).
Ała.
Ała.
.Dżenz 20:45:53
ja nic nie umiem z fizyki
Ja2 20:46:11
ja tez nic
Ja2 20:46:13
nic nic
Ja2 20:46:16
kompletnie lalilaialai
ja nic nie umiem z fizyki
Ja2 20:46:11
ja tez nic
Ja2 20:46:13
nic nic
Ja2 20:46:16
kompletnie lalilaialai
13 września 2009
oł je
Plaża. Travemunde, powtórka.
Marta mi przypomniała i cholernie zachciało mi się śmiać.
m: Tomeeeek, myślisz, że mam cellulit?
t: Coooo?
m: No wiesz, cellulit.
t: Chyba niee... No ale pokaż.
m: <wypina tyłek>
t: Nie. Nie wiem. Nieee... Nie widaaać... Co ja kurna jestem, jakaś baba, żeby wiedzieć jak to wygląda?!
Marta mi przypomniała i cholernie zachciało mi się śmiać.
m: Tomeeeek, myślisz, że mam cellulit?
t: Coooo?
m: No wiesz, cellulit.
t: Chyba niee... No ale pokaż.
m: <wypina tyłek>
t: Nie. Nie wiem. Nieee... Nie widaaać... Co ja kurna jestem, jakaś baba, żeby wiedzieć jak to wygląda?!
Idę grzecznie do kościółka, żeby ksiądz zechciał mnie bierzmować, czy jak to się nazywa. o.
muzyka: Like a prayer, Madonna
9 września 2009
czilajt
Latam sobie po domu w bluzce I :heart: MJ, białych skarpetkach i superturkusowej oldskulowej bluzie Najki, którą znalazłam u babci z strychu, wylewa mi się uchem, ałć. Ale mam w nich siłę, czuję to ;).
Jesus loves me. On lubi lajt.
Jesus loves me. On lubi lajt.
W domu trwa prawdziwy roz.pier.do.land., śmiać mi się chce, ale naprawdę mam ściany w kolorze śliwka węgierka.
Pijemy sobie kawę z automatu ecoland, nie lubię kawy, ale tylko ona nie śmierdzi grzybem. Nie udało mi się wywinąć z niemieckiego, poziom zaawansowany wita, mniam. Mam śliczny niedostateczny w dzienniczku za zbyt duży sarkazm, pani nie zrozumiała mojej autoironii, powiedziała coś o marginesach, nie zrozumiałam jej dokładnie, ale się uśmiechnęłam nawet, wiem, że widzi moją przyszłość na UAMie, ha!
Idę spać, mózg mi chyba wybuchnie, jeśli na chwilę nie zapomnę od fizyce.
4 września 2009
ganzer
Boli mnie ucho. Może mi się wydaje, mam jeszcze nierówny oddech, przebiegłam dzisiaj pięć kilometrów. Dziwnie się czuje siedząc w ławce pod oknem, bo świeci mi w oczy i grzeje mi w twarz, i nic nie widzę na fizyce. Śmiać mi się chce, bo dopiero teraz dowiedziałam się, że chodzę do klasy o profilu dwujęzycznym, dwujęzycznym, że ja pierdziele. Mam mało ambitnych planów na ten rok, nie umrzeć przed egzaminem matematycznym i dostać się do wymarzonego liceum, do klasy o profilu trójjęzycznym, takim prawdziwym, że ja pierdziele, super human, super innowacja, a po tym super filologia, super facet, super samochód i super domek w super mieście. Gadałam z Kłestowskim i coś gadał o marzeniach, chyba go nie słuchałam uważnie, ale coś mi się wydaje, że mówił, że to jest najważniejsze.
Gówno prawda, teraz najważniejsze są białe skarpetki i jakieś szkiełko do Olka.
Gówno prawda, teraz najważniejsze są białe skarpetki i jakieś szkiełko do Olka.
Włożyłam dwie godziny temu zdjęcie na naszą klasę i mam już czterysta wejść, czuję się mega-popularnym-ziomem. Czilajcik, oni kochają wszystko co nazywa się lustrzanką.
Wszystkiego najlepszego, kochanie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)