31 sierpnia 2012
under the water
Prześladują mnie historie, tak różne i surrealistyczne, że chce mi się śmiać od tej mojej własnej, prywatnej sieczki w głowie, ale jednocześnie piękne. Wiem, że mnie nie opuszczą, dopóki ich nie spiszę. Czytam stare powieści i opowiadania, nie wiem po co, lubię tak stać w miejscu. Dlaczego nikomu nie mogę się przyznać, że uwielbiam pisać i że jestem w tym kurewsko dobra? Że mam świra. Że kończy się lato i nie chcę pisać matury, nie chcę iść na studia, nie chcę złożyć wniosku o dowód, nie chcę zakładać konta w banku. Nie chcę - nie chce mi się. Za mało czasu. Żeby być młoda. Jedyne, czym się teraz zajmuję to bycie najlepszą, jak zwykle. Wszystko inne się rozlało. Cokolwiek to znaczy. Jestem czyjąś córką, zbyt butną, żeby wiedzieć co to eteryczność. Nie jestem już tą małą fotografką z piękną duszą, zresztą, nigdy nią nie byłam. Nie chroń mnie ode złego. Nie mam nic do stracenia i niczego się już nie boję. Poza moim genialnym umysłem. A pod wodą nie da się oddychać.
20 sierpnia 2012
fuck until she screams
W piątek jestem dorosła, ale moja bibka urodzinowa już się odbyła i była najbardziej epickim party na świecie, na którym nikt z moich pomylonych niby gimnazjalnych przyjaciół nie miał wstępu. W piątek jestem dorosła, pierwszy raz kupuję legalnie alkohol. W piątek jestem dorosła, w piątek jestem za granicą. W piątek jestem inna. Tęsknię za pisaniem. W piątek wyciągam się z beznadziei intelektualnej. W piątek zdmuchuję świeczki (już to zrobiłam, ale zrobię to i jeszcze raz) i życzę sobie tego samego co w zeszłym roku, i w poprzednim, i jeszcze bardziej poprzednim plus dorzucam maturkę i studia. Te tortowe życzenia chyba nigdy się nie spełniają. W piątek jestem dorosłą kobietą. W piątek jestem odpowiedzialna, prawdomówna, silna. W piątek jestem taka sama. Taka inna.
3 sierpnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)