28 września 2013

togi

Studia prawnicze. Entuzjazm gdzieś na poziomie między troszeczkę a wcale. Jeden z najlepszych wydziałów w kraju.
Po pierwszym dni byłam tak potwornie zmęczona, moje skupienie nie jest w stanie przetrwać chociażby czterech godzin. Tu jest tak obco.
Chociaż tu może być tak dobrze.



25 września 2013

xxxx

nie chce mi się przeczytać regulaminu banku
a potem niespodzianki


studentka prawa
nie chce mi się iść na te studia

23 września 2013

kryształy

Widziałam jej twarz przez zamgloną szybę. Strumień wody spływał mi po karku. Usta wykrzywione w grymasie.

Nie chcę taka istnieć.

12 września 2013

12

brak śniadania
zachwyt
nad sobą
zielony złoty brzoskwiniowy


coraz bliżej październik...

2 września 2013

au revoir

Zawsze osiem dni po moich urodzinach Ty masz swoje. W tym roku znowu tak samo, siedem nocy, żeby ta ósma znowu była nasza. Ale w tym roku Ty jesteś daleko, a ja tutaj. W zeszłym roku było tak samo, pamiętasz? Teraz tego mocno żałuję. Że nie pozwoliłam Ci, abyś był przy mnie. Teraz boję się każdego, bo wiem, że nikt nie będzie tak dobry jak Ty. I że Ty nigdy byś mi na to nie pozwolił. A ja tak mocno próbuję.
Zapomniałam już jak to jest być Twoją i zresztą, nie chcę już tego pamiętać. Twój zapach czasami uderza mnie w nocy i nie mogę zasnąć. Tej wiadomości od Ciebie nawet nie otworzyłam. To Twoja kara, za to, że paczka z Twoimi rzeczami znowu do mnie wróciła, chociaż pewnie wiesz jak mnie tym rozwścieczyłeś. Czasami jestem na Ciebie taka zła, ale chciałabym dzisiaj obudzić się w Twoich ramionach, poczuć jak Twoje długie palce głaszczą mnie po plecach i jak Twój zarost drapie mnie w policzek.
Życzę Ci, abyśmy nigdy się nie spotkali. Nasze życie byłoby o wiele łatwiejsze bez tamtego roku. Zwyczajne, proste, nieskomplikowane. Kiedy Cię spotykam, mam ochotę odwrócić się i zniknąć. Ale Ty musisz tak bezczelnie na mnie patrzeć. Dobrze wiesz, że jestem zbyt dumna, żeby dać się sprowokować. Tyle razy się już spóźniłam. Chciałabym, abyś skrzywdził mnie bardziej niż ja Ciebie.



Wszystkiego najlepszego.
Chodzenie do liceum to był najlepszy okres. Wiem, bo dzisiaj nie poszłam i mi teraz mega smutno. Bardziej smutno niż po maturach.