7 grudnia 2013

tam

Chcę ci wszystko powiedzieć zanim wyjdziesz. Dużo wydarzyło się przez te dwa miesiące. O wiele więcej niż wtedy, dwa lata temu. Nie mogę uwierzyć, czas pędzi jak szalony. Myślisz, że mogłoby być tak jak kiedyś? Ja też nie. Chociaż czasami tęsknię. Tęsknię za dniami, w których się poznawaliśmy. Wizje z tobą uderzają mnie tak nagle, nie mogę się ciebie pozbyć, ciągle siedzisz mi w tyle głowy. Czy dzisiaj twój zarost znowu podrapałby mnie w policzki, czy wciąż smakujesz tak samo, czy tak samo pachniesz, czy twoje dłonie są tak samo ciepłe, czy wciąż przytulałbyś mnie tak samo. Ile kobiet cię potem dotykało. Gdy odkryłeś, że piękna jestem tylko z wierzchu.
Nie żałuję tego, co się wtedy stało, ale dzisiaj wiele rzeczy zrobiłabym inaczej. Nie przeproszę cię, przecież wiesz. Tylko czasami po prostu chciałabym, żebyś znowu przy mnie był.
Zamarłam, gdy trzy dni temu do mnie zadzwoniłeś, nie potrafiłam odebrać. I dzisiaj to samo. Gdy już mi się wydaje, że zniknąłeś na dobre, zawsze wracasz, pojawiasz się znikąd.  Wtedy słyszę jakbyś znowu to mówił. Wiem, że już nigdy nie będziesz moja. Cholera, nie przeproszę cię, bo tego nie potrafię. Strasznie gryzie mnie sumienie, ale to i tak by się stało. Jest mi przykro, że myślałeś, że kochasz kogoś, kto ma taką ładną duszę.
Ciekawe jak wyglądałoby nasze życie, gdybym ci tego nie powiedziała. Czy wciąż byłabym twoja, czy bylibyśmy razem w Poznaniu, a może to ja poleciałabym za tobą. Wiesz, kiedyś byłam bardzo złym człowiekiem i pojawiłeś się, gdy najbardziej cię potrzebowałam. Przy tobie byłam lepsza. I teraz też jestem. Liceum było takie radosne. Gdzie ja, kurde, jestem teraz?
Wokół mnie zawsze kręcą się jacyś faceci, gdy teraz sobie przypomnę jak cię to kiedyś cię to denerwowało, to chce mi się śmiać. Życie jest jednak bardzo sprawiedliwe. Karma. Nie potrafię się zakochać, chociaż tak bardzo tego chcę. Uwielbiają mnie, bo jestem piękna i inteligentna, ale przecież we mnie są demony. Co jeśli ty jako jedyny się ich nie bałeś? A może to ja tylko tobie nie bałam się ich pokazać.
Ty też jeszcze nie wyleczyłeś się ze mnie. I nigdy tego nie zrobisz, mogłeś być bardziej ostrożny zakochując się we mnie. Jesteś teraz szczęśliwy? Bo ja jestem. Jestem szczęśliwa, ale moje życie trochę się zmieniło. Zmieniło mnie. I wiem więcej o tobie, o sobie. Są ludzie, którzy mnie kochają mimo wszystko, a duma jednak mnie bardzo chroni. Wiem też, że moje serce jest trochę złamane, nawet jeśli od tamtego dnia minęło już dużo czasu i sama to nam zafundowałam. To dlatego, że jestem trochę sama i brakuje mi kogoś, kto znowu dotykałby mnie tak jak ty.