W ogóle nie kłamie ostatnio. Prawie wcale. Wcale.Dzisiaj był hiszpański, a ja zapomniałam kupić pepsi, no trudno, o wszystkim teraz zapominam, przydałby się jakiś żeń-szeń, cokolwiek to jest. Idę sobie do kościółka, żeby ksiądz jednak raczył mnie bierzmować ze skserowanej karteczki, którą podmieniłam Aśce, ale jednak ją zgubiła, więc i tak wszystko jedno.Po raz drugi w tym tygodniu idziemy z Martu i Dżonnym do cinemacity kinepolis, tudzież plaza na jakiś głupkowaty film o 22, ale kurde, po naszej dzielnicy grasuje pedofil, dzisiaj jak szłam do szkoły to jakaś dziewczynka ze skośnymi oczkami mnie nastraszyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz