Na rogu hot-dog śmierdzi gównem, kiedy jest gorąco, paruje cały smród.
Smród stoi w mieście, mdli mnie, ale lubię moje miasto.
Smród stoi w mieście, mdli mnie, ale lubię moje miasto.
Nasza sprawa, tu między nami, więc zaczyna śmierdzieć,
jak hot-dog u tej starszej pani, co sprzedaje je z warzywami;
za trzy złote bułka z błotem.
jak hot-dog u tej starszej pani, co sprzedaje je z warzywami;
za trzy złote bułka z błotem.
Jutro spektakl, do którego przygotowywałam się niecałe dwa tygodnie, mam kiecę, w której moja talia ma dokładnie czterdzieści osiem centymetrów w obwodzie, a moje włosy, natapirowanie, stoją we wszystkie strony. Moja miłość do przedmiotów ścisłych ogranicza się tylko do grania Skłodowskiej-Curie.
Nie lubię marynarki mojego męża, kurde, co to jest, jakaś dziwna wełna, gryzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz