24 stycznia 2011

niebo

Coraz mniej pamiętam mojego Dziadka.
Boję się tego. 
Pamiętam, że mówił do babci Gabrysiu.
I że miał czarnego Volkswagena.
I że lubił jeździć rowerem.
I że opiekował się swoim ogrodem.
I że razem gotowaliśmy fasolkę po bretońsku.
I że często czytał coś na komputerze.
I że miał jakieś tajemnicze laboratorium w garażu.
I że jego broda troszkę drapała.
I że pomógł wyremontować mój pokój.
I że razem śmialiśmy się z naszych zębów.
I że miał okulary z grubymi szkłami. 
I że oglądał moje świadectwo.
I że graliśmy razem w szachy.
I że często oglądał obrady sejmu, które nudziły mnie niezmiernie.
I że znał wszystkie odpowiedzi w Milionerach.
I że grał w Totolotka.
I że miał niebieskie oczy.
I że nosił skórzany pasek i jasne koszule.
I że miał takie malutkie iskierki w oczach, gdy się uśmiechał.
To tak strasznie mało. Nie pamiętam czy kiedykolwiek przytuliłam się do mojego dziadka. Nie pamiętam prawie niczego. 
A przecież to niedługo dwa lata.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz