2 września 2011

school dear school


Kocham niemiecki, uwielbiam mówić w tym języku, uczyć się go, bawić się w weekendowe tripy za zachodnią granicę, ale przysięgam, zajęć w tym roku nie zniosę. Moje ostatnie i pierwsze lekcje, przepadam, do widzenia. Czy ja piszę doktorat z gramatyki, przepraszam? Nauczyciele po studiach, spełniajcie swoje ambicje w przedszkolach!
A tak weekendowo, po kilku lajtowych godzinach, czekam sobie na pierwsze tegoroczne lekcje fizyki i matematyki, co by nie było zbyt nudno w tej szkole. Hej, maturko. Można by w tym roku na coś się wreszcie zdecydować, hmm. Trzy czy cztery rozszerzonka? A tak w ogóle to dzisiaj zdarzyła mi się przemiła rozmowa z panią z sekretariatu! So shocked! 
Mózg mi jeszcze wolno myśli, jestem totalnie rozkojarzona i chyba muszę pozbierać trochę śmieciowych informacji z internetu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz