6 kwietnia 2013
Co się właściwie dzieje? Szaleję.
Nie ze stresu, nie z matury. Z chujowego serca. Dotyki, uśmiechy. A zawsze byłaś taka nieczuła, niewzruszona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz