Rozpierdoliłam dwa koła. Tak tak tak. Do przodu z doktrynami, może w koncu się z nich wygrzebię. Mistrz ściągacz. Tylko jutro po ryju na egzaminie z łaciny. Ja wiem, że to tak prestiżowo jak pani mecenas zarzuca paremiami... Ale po chuj mi to? Nigdy nie dotknę prawniczej elity, bo nie znam francuskiego. Sesja i inne specyfiki nie działają :(
Posted via Blogaway
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz