Kiedyś byłam taką cyniczną suką. Jedyne co miało sens to gniew. Wieczna frustracja, niezadowolenie, bo wydawało mi się, że świat nie dorósł mi do pięt. Co można ze sobą zrobić, gdy czyta się stare posty? Śmiać czy spuścić głowę i udawać, że nigdy się tego nie napisało? Głupie, nastoletnie dziewczyny lubią wymądrzać się na temat rzeczy, o których mają bardzo znikome pojęcie. I kumulować w sobie żal do osób, do których nigdy nie powinno się go kierować. Nie wiem skąd przez lata było we mnie tyle złości. Tyle kretyńskich pomysłów, pragnień, marzeń tak durnych i odrealnionych, że sama nie mogę w to uwierzyć. Dzisiaj mam prawie dwadzieścia lat i nie obchodzi mnie już nic ani nikt. Jestem szczęśliwa.
4 kwietnia 2014
niebieski
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz