27 marca 2015

trochę dłużej to trwa

Poszłam do spowiedzi przed świętami, bardziej dla mamy, niż dla siebie, chociaż sama nie wiem. Mam trochę problem z wierzeniem, a z Kościołem to już w ogóle. Pewnie spowiadam się jak dzieciak, bo zapominam połowy grzechów, które miałam powiedzieć. Bo tak właściwie, ja nie grzeszę aż tak dużo. I połowy z tego nie żałuję. Dlatego, że większość podłych moralnie rzeczy dzieje się w mojej głowie, a cognitationis poenam nemo patitur, jako przyszły prawnik mogę wyznawać tylko jeden system wartości. 
Poszłam do spowiedzi i pierwszy raz to miało sens. Nie musiałam za dużo mówić, żeby ksiądz wiedział, że ostatnio trochę mało się ze sobą lubię. I od razu odgadł, że nie lubię być taka zła. Że gniew szybko przeradza się w smutek. Dobro zawsze zwycięża, tylko trochę dłużej to trwa.
Moja pokuta i szybka terapia, piętnaście najlepszych cech.
1. Jestem inteligentna.
2. Mam ładną twarz.
3. Robię ładne zdjęcia.
4. Łatwo uczę się języków.
5. Bardzo dbam o moich bliskich. 
6. I o zwierzęta.
7. Mam ładny głos i jestem bardzo elokwentna.
8. Potrafię trzymać nerwy na wodzy.
9. Nie daję się zmanipulować.
10. Mam ładny kolor włosów i oczu.
11. Mam elegancki gust.
12. Doceniam sztukę i nauki ścisłe.
13. Szybko się uczę. 
14. Umiem dobrze argumentować.
15. Mam fajny tyłek. 
Ksiądz też powiedział, że mam znaleźć sobie stałego spowiednika i chodzić do niego co miesiąc, ale to nie wyjdzie, to dla mnie za dużo. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz