Miałam napisać coś pięknego, romantycznego, ale muzyka mnie udusiła. Wróciłam do domu i złapałam mgiełkę spokoju, błogiego lenistwa.
Nic już nie widzę, nie mam ochoty, tyle zmysłów napiera na siebie, a ja nie lubię chaosu. Lubię je osobno, po kolei, dotyk dmuchawców, szept liści i zapach deszczu i smak wanilii. Patrzeć nie lubię. Nuży mnie to, wszystko jest takie samo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz