Wytrzymałam w liceum 10 miesięcy. Nie było ciężko. Rozwijałam się twórczo jako leń. Paska nie mam, a mogłabym, trochę źle się teraz z tym czuję. Jest piętnasty czerwca, wywaliłam fizykę i matematykę od szafy, nie mam zamiaru do niej zajrzeć przez całe dwa miesiące. Do szkoły już chyba w tym roku też nie trafię.
Pozostaje mi modlić się i niezmiernie kochać moich rodziców, aby udzielili mi błogosławieństwa i pozwolili mi szaleć na plaży na Rodos.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz