13 sierpnia 2011

lovely shutter


Szukam inspiracji. Beznadziejnie, jest ich tak dużo. Ale moja głowa buzuje od samego nawału moich własnych historii. Wracam do gry. Aparat w dłoń. Muszę dalej poszerzać swój warsztat. Przecież to jedyna rzecz, którą tak naprawdę kocham. Jak mogłam tak sobie odpuścić. 
Będę dalej szukać sztuki. Jutro fashion o zachodzie słońca. Mam nadzieję, że uda się połączyć to z nutką ekspresji. Po cichu liczę na jakieś dobre zlecenie. I na wymianę puszki, ale najpierw muszę się wykazać.
A tak poza tym to kończą się wakacje, czytam książki tak mądre, że ich nie rozumiem, mam obsesję na punkcie ciuchów, znowu pokochałam sportową pływalnię, pada deszcz i jakoś tak... zrobiło się cicho...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz