Pierwszy prawdziwie jesienny dzień. Tęskniłam za tobą, jesieni. Jest zimno. Pada deszcz. Marzną mi dłonie i stopy. Mam czerwone policzki, kręcą mi się włosy od wilgoci. W domu jest ciepło. Po raz pierwszy pali się w kominku. Uwielbiam ten dzień.
Mój tata robi obiad. Zapach pomidorowego sosu rozchodzi się po całym domu.
Mój tata robi obiad. Zapach pomidorowego sosu rozchodzi się po całym domu.
Ale żeby nie było zbyt ckliwie, uciekłam dzisiaj z dwóch ostatnich lekcji, zabrakło mi pół punktu do maximum na sprawdzianie z angielskiego i dostałam także piękne trzy z pracy klasowej z matematyki. Zaraz wypływam na angla, żeby coś sobie nowego przyswoić i jutro mam sprawdzian z fizyki, z którego umiem totalnie nic. Nic. Zero. A muszę dostać minimum cztery. Kurde.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz