7 stycznia 2012

lekko stronniczo w polsce i w europie


Witam. Powinnam się teraz uczyć na sprawdzian z fizyki, ale a) w ogóle nie chce mi się ruszyć tyłka i iść po mój rozszerzony zestaw (zeszyt, podręcznik, zbiór zadań #1, zbiór zadań #2, karta wzorów, mini książeczka z tablicami, kalkulator, ryza papieru w kratkę, coś do pisania), b) w ogóle nie chce mi się uczyć, c) myślę o tym, że sprawdzian się trochę przesunie w czasie, gdyż we wtorek zaczyna się maraton z próbnymi maturami (a ja się jeszcze słodko obiboczę) (od dzisiaj zaczęłam polować na białe bluzki na moją przyszłoroczną maturę, dzisiaj - jedwabna z river island za osiemdziesiąt pln, przeceniona z dwustu czterdziestu, czuję się jak bóg), d) oglądam Lekko Stronniczegoklik, taki fajny podcast na youtube takich dwóch zabawnych panów. Odkryłam ich już jakieś pół roku temu, ale wtedy byli dla mnie zbyt cyniczni i zbyt poważni, i zbyt kontrowersyjni, ale teraz są całkiem ok (myślę, że chodzenie do liceum rozwija we mnie wiele bardzo różnych cech, które nie pozwalają mi na poszerzanie światopoglądu). A więc, Lekko Stronniczy są supcio i wczoraj oglądałam ich do drugiej w nocy. Tylko nie wiem czy Włodek czy Karol jest bardziej przystojny. Om nom nom nom. 
Ale na serio. Ile jeszcze czasu minie, zanim coś się w Polsce takiego stanie, że Europejczycy powiedzą "O, Polska, fajny kraj, z fajnymi ludźmi". Btw, teraz przychodzi mi do głowy jeszcze jedno pytanie, a mianowicie, czy my sami możemy się Europejczykami nazywać, mając na uwadze nasz gówniany wkład w kulturę Zachodu. Ile jeszcze czasu minie zanim Polacy zaczną tworzyć zajebistą muzę, będą pisać dobre książki (no sami pomyślcie!!! Czy tutaj się pisze o czymś innym o melancholijnym patriotyzmie czy sensie istnienia, pomijam romanse pisane przez nastolatki i jakieś tam nienasycone seksem, na co ostatnio przypadkiem trafiłam w internecie, oohhh, nieźle się przeraziłam), będą robić dobre filmy, bo tak naprawdę, jedyny w miarę ok polski wkład w kulturę światową to high fashion, którego większość Polaczków nie lubi. Ile jeszcze czasu minie, zanim wykaraskamy się z tej komunistycznej dupy, która de facto skończyła się dwadzieścia lat temu. Ile jeszcze czasu minie, zanim wyprodukujemy sobie przyzwoite PKB, zanim w tym kraju powstanie normalny Rząd (gdybym należała do służb mundurowych lub była lekarzem, wynajęłabym płatnego mordercę, bo moje własne ręce opadły z wrażenia). Ja się pytam, no. Ja chcę normalnie żyć w normalnym kraju. 
I dlatego lubię Lekko Stronniczego. W tym roku mam osiemnaste urodziny. Nie chcę płacić podatku na rozwój Polski Wschodniej, I'm sorry. Chcę sobie pozwolić na tą jebaną bluzkę z River Island bez przeceny.
Dokładnie za miesiąc w Berlinie odbędzie się wystawa moich prac. Berlin nie jest w Polsce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz