Może to banalnie brzmi, ale chodzi to za mną od kilku miesięcy a od wczoraj to po prostu nie mogę przestać o tym myśleć. Nie wiem, jak to będzie wyglądać za sześćdziesiąt lat (a może wtedy już dawno będę pod ziemią), ale chcę teraz, za kilka lat zobaczyć ten wyraz twarzy, gdy przeczyta to na moich żebrach. Postanowione. Nie boję się bólu, jestem silną dziewczynką, ale co jak co, żebra to mam cholernie wystające.
Dobro studio tatuażu w Poznaniu?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz