W ogóle się nie uczę, przestałam już marzyć o prawie - niech matura zweryfikuje ten polemizujący intelektualizm. Jestem zmęczona, wykończył mnie wszechobecny debilizm, brak kultury, brak wolności. Jak ja nie lubię, gdy ktoś się mnie uczepi. I za blisko stoi.
Ostatnio żyłam wśród ludzi, żyłam dobrze, płynęłam w fali towarzystwa, płytkich rozmów, pijanych uśmiechów, już nie chcę. Dlatego znowu muszę być wyniosła i niemiła.
Nie mam prezentacji maturalnej. Oups
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz