Dzisiaj zrobiłam sobie auto sesję. Postawiłam statyw na środku pokoju i pokręciłam śrubką, żeby aparat się na nim trzymał. Rozwiesiłam sobie wielki, biały arkusz papieru na ścianie. Pomalowałam sobie usta na niebiesko błyszczącą kredką do oczu i po prostu… wyszło mało przyzwoicie.Aparat uchwycił nawet to czego nie chciałam. Chyba dam to na dA z Mature Content.
Czerwona opalenizna na nogach powoli zaczyna brązowieć (a to, ze schodzi mi skóra z ud to całkiem inna sprawa). Założyłam dzisiaj bardzo krótkie, bardzo obcisłe spodenki i wyszłam do sklepu. Sąsiadka stała pod drzwiami. A się patrzyła…
Kaśka powiedziała, że to jest seksowne. Ale Kaśka urodziła się na Katowickiej.
Zauważyłam, że ostatnio życie układa mi się wyjątkowo świetnie. Żadnej chujni pod grzybnią. Nie klnę, nie palę, nie piję. Ta cała nota ta tylko pozory, bo tak naprawdę jestem grzeczną dziewczynką.
Ale mnie napadło na takie wypociny…
Znowu czytałam BeeMkę i napisałam esemesa do Aishy.
M: Od tygodnia spóźnia mi się okres i od trzech dni mam mdłości…Wiesz co to znaczy…? Sama się zapłodniłam! Haha, xD.
A: A co, chciałabyś^^?
Igrzyska Olimpijskie Pekin 2008 uważa się za otwarte.
Szlag, bieganie leci o 3 nad ranem!
Dzisiaj idę na jakąś rodzinną imprezkę. No dobra, lubię tę moją rodzinę. Ola nie może się doczekać kiedy zabiorę ją na sesję.
muzyka: „I kissed a girl” Katy Perry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz