szaaaauuuu.
mam milion zadań z fizyki, których szczerze nie chce mi się ruszyć, więc zostawaim sobie na później, żeby się z nimi pomęczyć do nocy.
w głośnikach tokio hotel jak za dawnych lat, uwielbiam powroty. no i sobie jeszcze gram w fashion world na fejsbuku, bardzo sympatyczną grę według asi; mamtaką ambicję przejść do 10 levelu.
weźcie kurwa, ja chce robić zdjęcia i się wreszcie wyspać, a w tej chorej szkle, do której zapierdalam pół godziny nawet nie grzeją i tam jest zimniej niż na dworze; asia dzisiaj zauważyła, że mam sine usta, jak ja wyglądałam do cholery.
umieram, chce weekend, chociaż nie idę na szoping, bo skołczyło mi sie siano, a moi aja rodzice nie chcą mnie jakoś chwilowo wspierać.
schematycznie, matematycznie, moje nowe hobby jako humanisty na matfizie:
1) wyspać się
2) nie zamarznąć
3) być coraz mądrzejszym i wartościowszym człowiekiem
4) rozwijać się w kierunkach ścisłych
5) pozostać wiernym artystom i sprzedać jakieś fotografie
6) iść na zakupy i kupić sobie skórzane kozaczki na obcasie w kolorze rdzawego brązu
7) nie zwariować i uciec z wuefu.
oh mom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz