jestem sama w domu. dziwnie się czuję. nieswojo. nie lubię listopada, chociaż dawniej go uwielbiałam. za to, ze był takie cichy i magiczny. teraz wydaje mi się za ciemny, a ja nie lubię oddychać do księżyca sama.
powinnam się uczyć, siema, jestem licealistką, ale jestem tak cholernie leniwa, że to aż boli. chcę robić zdjęcia. chcę wyciągnąć dziadkowego ami i tracić setki złotych na film 12x12.
w simsy też bym sobie pograła, joooł.
btw, pan ortodonta bardzo poprawił mi humor, powiedział, że mam piękne zęby, a ja mu za to dałam stówkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz