21 maja 2012

pierwiastek uczuciowy


Nie mam jeszcze nawet osiemnastu lat, a jedyne do czego dążę, to osiągnięcie względnego stanu nirwany. Osiągnięcie maksymalnego stopnia energii moralnej poprzez perfekcjonizm. Niestety, nie mam tak technicznego umysłu, aby osiągnąć jakąkolwiek zapracowaną formę nirwany i jeszcze uświadomić sobie, że się w niej znajduję. Mistyczna szczęśliwość. A może to wcale nie istnieje. 
Jedyny stan, który mam opanowany do obrzydliwości, to sentymentalizm. Oznacza to, że wszystko analizuję i mam problem z podejmowaniem decyzji. Ej, jestem świetna w spekulacjach na temat swojej własnej osobowości. Wszystko, co mnie interesuje, to ja. Może byłabym dobrym terapeutą. Własnym, oczywiście.
Ogarnęła mnie beznadzieja intelektualna.
Za trzysta pięćdziesiąt dni MATURA. O ile przejdę. Nie no, spoko, przejdę. 350.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz