Nie mam jeszcze nawet osiemnastu lat, a jedyne do czego dążę, to osiągnięcie względnego stanu nirwany. Osiągnięcie maksymalnego stopnia energii moralnej poprzez perfekcjonizm. Niestety, nie mam tak technicznego umysłu, aby osiągnąć jakąkolwiek zapracowaną formę nirwany i jeszcze uświadomić sobie, że się w niej znajduję. Mistyczna szczęśliwość. A może to wcale nie istnieje.
Jedyny stan, który mam opanowany do obrzydliwości, to sentymentalizm. Oznacza to, że wszystko analizuję i mam problem z podejmowaniem decyzji. Ej, jestem świetna w spekulacjach na temat swojej własnej osobowości. Wszystko, co mnie interesuje, to ja. Może byłabym dobrym terapeutą. Własnym, oczywiście.
Jedyny stan, który mam opanowany do obrzydliwości, to sentymentalizm. Oznacza to, że wszystko analizuję i mam problem z podejmowaniem decyzji. Ej, jestem świetna w spekulacjach na temat swojej własnej osobowości. Wszystko, co mnie interesuje, to ja. Może byłabym dobrym terapeutą. Własnym, oczywiście.
Ogarnęła mnie beznadzieja intelektualna.
Za trzysta pięćdziesiąt dni MATURA. O ile przejdę. Nie no, spoko, przejdę. 350.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz