28 grudnia 2012

28

Ogromny niedosyt, za mało wszystkiego, muzyki, literatury, nauki, mody, wiatru, słońca. Czasu. No i chęci.  Ciągłe dreszcze. Za mało odwagi. Za duży sentymentalizm. Przygniotły mnie wspomnienia.
Nie mam siły. I jestem sama.
Dlaczego zawsze wariuję na punkcie kilku chłopaków równocześnie? Tak minimum trzech.


Święta były nawet spoko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz