5 lutego 2013

perfekcja

turkus-czerwień-matematyka-literatura-odlot berlin. i historia. wszystko na nowo. przypływy i odpływy, zmienna osobowość, ludzkie uczucia. współczucia. i żal. coś na kształt miłości.
nie żyję już dniem wczorajszym, zapatrzona w przyszłość, próbuję wszystkiego i na razie różnie się to kończy. cały dobytek z zeszłych osiemnastu lat zgubiony, wspomnienia odpłynęły, w wyobraźni zszywam zszargane sumienie. sine dłonie, zimno, podrażniona skóra. zawsze czarny tusz od rzęs na policzkach. czarne obcasy. czarne rajstopy. zniszczone włosy. to wszystko kim jesteś, kim nie jesteś, kim chciałabyś być, to wcale nie istnieje. odwaga. uśmiechasz się słodko i nie jest ci wstyd. już nic ci nie jest, gdy szarpiesz dumę przyjaciół, oni przestają być twoimi przyjaciółmi, chyba, że nigdy nimi nie byli i tylko wymienialiście się głębokimi przemyśleniami przez jedenaście lat. nie ufaj ludziom, to się nie opłaca. nigdy nie wprowadzaj do swojego umysłu mężczyzn - oni tylko niszczą rozum i gwałcą intelekt. przecież żyjesz w świecie, gdzie rządzi pieniądz, nie rozumiesz, że to sercem powinnaś przyjmować wszystkie ekskrementy. i z pokorą.
elegancja to słowo proste i skomplikowane. nigdy nie nauczysz się, co ono oznacza. to nic, że świetnie się ubierasz, masz perfekcyjny makijaż i paznokcie, piękne włosy i życzliwość. skreśl to ostatnie. kto szanuje ludzi miłych. kto się ich boi. noś głowę wysoko, bardzo wysoko, ściągaj do tyłu łopatki i idź na przód. nie zauważaj nikogo, nikt nie jest warty twojej uwagi. nie zapominaj, bo ja zapomniałam i było inaczej. bardzo inaczej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz